Zwolnij, szkoda życia…

przez Ola @ Marzec 20, 2021

Czytając ostatnio poniższe słowa pani Danuty Szaflarskiej, potakiwałam głową, potwierdzając ich trafność.
„Był taki czas, gdy ciągle się spieszyłam.
Na przykład jechałam tramwajem i chciałam, żeby on jechał jeszcze szybciej. Miałam ten pośpiech w sobie.
I nagle pomyślałam: ‚Zaraz, dokąd ja się tak śpieszę? Przecież na końcu czeka na mnie trumna’.
Pozbądź się tego wewnętrznego biegu. Oglądaj świat, obserwuj, co się dookoła ciebie dzieje, bo życie mamy jedno, a przecież we wszystkim można znaleźć tyle piękna. Właściwie samo to, że się żyje, jest już czymś cudownym.”

Zgadzam się z tymi wersami całkowicie, ale niestety większość z nas, biegając po domu, po ulicy i w pracy nie ma czasu, ani możliwości by docenić życie, by się nim tak naprawdę cieszyć.
Jesteśmy wiecznie w stanie gotowości, czekając na kolejne zadania do wykonania albo sami ich sobie dokładamy, do już i tak napiętego harmonogramu dnia.
Notorycznie ścigamy się z czasem, zamiast go cenić, goniąc nie wiadomo za czym. Podczas takich maratonów łatwo o wyczerpanie, stres, a w konsekwencji także o poważniejsze problemy zdrowotne.
Osobiście znam osoby, którym nadmiar obowiązków  zawodowych nie pozwala spać w nocy, a lęk przed spotkaniem z despotycznym szefem odczuwają już w niedzielę rano.

Według psychologów, pozwalając na taki długotrwały stres oraz wyraźne dysproporcje między pracą, a życiem osobistym, możemy doświadczyć trójfazowego etapu pogrążania się w depresji. W pierwszym zauważamy problemy z koncentracją i chęć izolowania się od innych. W drugim zaczynamy mieć zaburzenia snu oraz prawidłowego odżywiania, a jak wiadomo chroniczne zmęczenie, brak energii do wykonywania nawet tych czynności, które kiedyś nas cieszyły, szybko doprowadzają do spadku odporności, co w konsekwencji do chorób.
Pandemia, której rocznica przypada właśnie na ten okres, brak możliwości prawdziwego odpoczynku od zapracowanej codzienności, czy wręcz przeciwnie, nagła utrata pracy z powodu lockdownu sprawia, że żyjemy w ciągłym strachu. Nie widząc nadziei na szybką poprawę sytuacji, dajemy miejsce depresji, która jest owocem ostatniego, trzeciego już etapu niespokojnego życia…

Co w takim razie możemy zrobić dla siebie, by nie doprowadzić do takiej skrajności?
Okazuje się, że prosta czynność jak zaglądanie do skrzynki mailowej jest dla wielu osób bardzo stresująca, dlatego specjaliści zalecają odłożenie tego na później, by nie narażać się na ten stres zaraz po włączeniu komputera i jego towarzystwo przez resztę dnia. Jeśli zajrzymy tam nawet kilka godzin później, to przecież nic się nie stanie, świat się od tego nie zawali, a ta osoba, która będzie chciała się z nami pilnie skontaktować, zawsze może do nas bezpośrednio zadzwonić.
Będąc w pracy, powinniśmy przede wszystkim pamiętać, by koncentrować się na jej wykonaniu, ponieważ jak się okazuje, większość ludzi potrafi skupiać swoją uwagę zaledwie przez trzy godziny w ciągu dnia i to najczęściej tylko przed południem. Właściwy plan zajęć i jego konsekwentna realizacja, pozwoli nam uniknąć zaległości w dokumentach, nadgodzin i zbędnego tłumaczenia się przed szefem.

Praca
Niestety, praca zdalna sprawia, że będąc w domu, wciąż jesteśmy u siebie, a w takich warunkach dużo łatwiej odejść od obowiązków, które zwykle wykonywało się w biurze, przy okazji motywując się widokiem, skupionego na zadaniu kolegi z biurka obok. Ważne więc, by niczym nie rozpraszać, a wszystkie zadania kończyć w godzinach pracy, by nie zajmowały naszych myśli do późna, dając sobie tym samym szansę na spokojny sen.
Z drugiej strony jednak, praca zdalna powoduje, że robiąc z domu biuro, nie wypoczywamy w nim tak jak dawniej. Ważne jest więc, by o odpowiedniej porze zostawić za drzwiami to, co zawodowe i po godzinach pracy mieć czas już tylko na swoje prywatne życie. Kiedy nadejdzie ta chwila, powinniśmy czerpać pozytywną energię z najmniejszych drobiazgów, które sami damy sobie w prezencie. Niech będzie to rozmowa z bliską osobą, długi spacer, popołudnie z książką, ciekawym filmem, a może i asany na macie, czy aromatyczna kąpiel.

Przyjemności

DSCF6554

Cokolwiek, ponieważ najważniejsze jest to, by każdy miał swój świat, do którego może uciec po ciężkim dniu…

Hygge - duński przepis na szczęście
Pamiętacie o tym i bądźcie dla siebie dobrzy, ponieważ życie jest tylko jedno i nie ma sensu, by nam przeciekało przez palce albo uciekło na zawsze…

Dobrego weekendu!

Słowo od… Dominiki Dworak

przez Ola @ Marzec 14, 2021

Skrzydła

„Ludzie przeważnie podcinają Ci skrzydła dlatego, że nie mają odwagi rozłożyć swoich.”

Dzień Mężczyzny

przez Ola @ Marzec 10, 2021

Odkąd pamiętam to Dzień Chłopaka obchodzony był w ostatnim dniu września. Na dalszym etapie mojej edukacji, z uwagi na jej humanistyczny profil, skutecznie gubiłam po drodze męskich osobników, ale data bardzo dobrze zapadła mi w pamięć, bo nawet z tymi pojedynczymi jednostkami, zawsze świętowałyśmy 30 września.

Jak się okazuje jest jeszcze… Dzień Mężczyzny, o czym dowiedziałam się niedawno, choć istnieje już od 1999 roku. Stworzony został jako symbol równowagi płci, w odpowiedzi na Dzień Kobiet, którego początki sięgają… 1910 roku, kiedy to, w duńskiej stolicy Międzynarodówka Socjalistyczna postanowiła budować społeczne poparcie dla praw kobiet, w tym… praw wyborczych. Ostatecznie do tego, aby Dzień Kobiet był akurat 8 marca, przyczyniła się bolszewicka feministka – Aleksandra Kołłontajowa, której udało się przekonać do tego pomysłu samego Lenina. Co więcej, od 1966 roku Dzień Kobiet w Rosji jest również dniem wolnym od pracy. W Polsce tak dobrze nie było i nie ma, ale symboliczny goździk i rajstopy zostaną w naszej pamięci na zawsze;)

Wracając jednak do Dnia Mężczyzny to jego data nie jest już taka oczywista i co roku pojawiają się w mediach jakieś nowe propozycje. Osobiście słyszałam już o 9 marca, a nawet 4 kwietnia, a jak się okazuje, na świecie obchodzony jest 19 listopada, natomiast w Polsce dokładnie… dzisiaj. Jest to nieformalna data wspomnień liturgicznych, organizowanych w kościołach ewangelickich i katolickich, dotyczących 40 chrześcijan kapadockich, którzy w czasach Cesarstwa Rzymskiego odmówili wyrzeczenia się wiary. Zmarli za to śmiercią męczeńską na mrozie, a ich ciała zostały później spalone w okolicach Sebasty. W związku z powyższym może powinniśmy przyłączyć się do reszty świata i ustalić Dzień Mężczyzny na 19 listopada lub, z uwagi na to, że Dzień Chłopaka jest już w naszym kalendarzu, to dać możliwość świętowania 30 września również starszym panom, co ma miejsce wobec wszystkich przedstawicielek płci pięknej, bez względu na wiek… w Dniu Kobiet! Ale… jak na razie to 10 marca jest Dniem Mężczyzny, dlatego wszystkiego najlepszego Panowie!!!

Dzień Mężczyzny

Świętujcie ten i każdy kolejny dzień w miłych okolicznościach… i z ludźmi przy których zawsze możecie być sobą.

Miłego wieczoru!