Słowo od… Willa McCallum’a

przez Ola @ Wrzesień 29, 2019

Eko zmiany

„O plastikowych torbach można powiedzieć tylko tyle, że już dawno powinny przejść do historii. Kiedyś były użytecznym przedmiotem, teraz to tylko szkodliwa fanaberia.”

Z wizytą w Manchesterze

przez Ola @ Wrzesień 24, 2019

Służbowe obowiązki zawiozły mnie ostatnio do Manchesteru, oddalonego od Londynu niecałe 340 kilometrów. Zdążyłam zobaczyć trochę miasta jeszcze przed zachodem słońca, ale rodzaj wyjazdu sprawił, że mój foto-spacer dokumentowałam tylko aparatem telefonicznym…

Manchester 8

Manchester 7

To angielskie miasto może kojarzyć się z postacią Karola Marksa, który razem z F. Engelsem pisał w tamtejszej bibliotece – Chetham swój manifest, czy z osobą Alana Turinga – wybitnego matematyka, który stworzył prototyp dzisiejszego komputera, a już na pewno miłośnikom futbolu kojarzy się…. z klubami piłkarskimi Manchester City i Manchester United oraz Muzeum Piłki Nożnej. Ze względu na swój industrialny charakter oraz przeszłość, silnie związaną z przemysłem tekstylnym i włókienniczym polskim Manchesterem nazywano… Łódź, ale musiało to być dawno temu, ponieważ nie natknęłam się na jakieś wspólne ślady.

Manchester nocą

Niestety, z uwagi późne południe, moje włóczenie po mieście (które po zmroku nie należy do przyjemnych, szczególnie w weekendowe wieczory), ograniczyło się tylko do ścisłego centrum…
Z ciekawości zajrzałam do Gay Village przy Canal Street, ale nie chciałam tam naruszać niczyjej prywatności, dlatego telefon posłużył mi tylko do nawigacji, natomiast, do chińskiej dzielnicy zwabiły mnie aromatyczne zapachy kuchni orientalnej i już po przejściu przez symboliczną bramę, mogłam się tam poczuć jak w Azji:)

China Town Manchester

Mając więcej czasu na zwiedzanie, z pewnością wybrałbym się też do sąsiedniego Liverpoolu, gdzie podróż pociągiem zajmuje tylko 50min. no, ale nie tym razem.
O dziwo, pogodowe przewidywania się sprawdziły i około 21.30 zaczęło padać, co było dla mnie odpowiednim momentem, by wrócić na swoją bazę i odpocząć przed pracowitym dniem…

Pocztówka z Manchesteru

Następnego dnia pożegnałam Manchester z niedosytem, ponieważ w planach zwiedzania miałam jeszcze dzielnicę Castlefield, plac Shambles oraz Muzeum Historii Ludzi, ale tego dnia, z uwagi na obowiązki, to Connell College był numerem jeden do późnych godzin i już przed powrotem do Londynu nie udało mi się niczego więcej zobaczyć.
Może będzie jeszcze kiedyś okazja…

Słowo od… A Guinnessa

przez Ola @ Wrzesień 22, 2019

Angielska wieś

„Marzeniem współczesnego człowieka jest przenieść się ze wsi do miasta po to, by później móc przesiedlić się z miasta na wieś.”

Góry, nasze góry…

przez Ola @ Wrzesień 19, 2019

Dzięki mojej Mamie i istnieniu Funduszu Wczasów Pracowniczych jeździłam na prawdziwe wakacje już od najmłodszych lat. Może dlatego, że wypoczywałyśmy aż dwa razy w roku – latem nad morzem, a zimą – w górach to dziś nie mogę usiedzieć dłużej na miejscu, wciąż gdzieś mnie nosi, a jednym z moich ulubionych zajęć jest… planowanie wyjazdów;) W oczach 3-letniego dziecka ta wielka „kałuża wody” i „pustynia” ruchomych piasków w Łebie, które zobaczyłam wtedy po raz pierwszy, było czymś tak niesamowitym, że zapadło mi w pamięć na długie lata. Nie wiem, czy przez to, że to nad morze pojechałyśmy najpierw, a nie w góry, wizja słuchania szumu fal oraz beztroskiego wygrzewania się na słońcu, towarzyszyła mi aż do czasu studiów. Dopiero spotkanie przyszłego męża, dla którego wyżyny południa Polski były zawsze bliższe niż piaski Bałtyku, otworzyło mi oczy na góry i… nie chcę już tego zmieniać – no, bo jak ich nie kochać…?

Tatry 5

Tatry 4

Tatry

Tatry 3

Tatry - kwiaty

A On był, jest i zawsze będzie moim ulubionym kompanem w podróży…

Tatry 6

Tatry 2

Tatry 1

Wanda Rutkiewicz powiedziała kiedyś: „Gdyby najkrócej określić to, co właściwie wciąż ciągnie mnie w góry, to jest to – przyjemność. Przyjemność pojawia się wtedy, gdy nie myśli się jedynie o wejściu na wierzchołek, ale gdy np. idąc po lodowcu, człowiek zaśpiew, zaśmieje się, czy zrobi komuś jakiś kawał. Jest też w górach tyle piękna i w tylu postaciach, że trudno to wyrazić. Jest to urlop od spraw codziennych i oddalenie się od nich, choć nie oznacza to ucieczki, a tylko potrzebny względem nich dystans.”

I w pełni się z tym zgadzam, dlatego coraz częściej zastanawiam się jak to się stało, że… zakotwiczyliśmy na Pomorzu i już myślę kiedy znów zawitać na Podhale:)