Miesiąc w obiektywie – Maj 2020

przez Ola @ Czerwiec 26, 2020

Kilka dni przed Majówką, przyjechałam do Trójmiasta, by pomieszkać trochę na swoich włościach. Na jednym z pierwszych spacerów po Gdyni byłam szczerze oczarowana turystycznymi pustkami, dzięki którym wszystko było bardziej widoczne i bardziej dostępne.

1. Gdynia

W tej plenerowej harmonii zaczęłam naprawdę doceniać lokalizację naszego domowego portu i każdą chwilę, którą tu spędzam, ponieważ przed epidemią mogłam tylko marzyć o tak długim pobycie:) 

16. Nad morzem

8. Siedziska nad morzem

Prognozy pogody na Majówkę oraz lista ograniczeń, z którymi obcowaliśmy  na co dzień, zatrzymała w domach większość Polaków, ale już tydzień później nikt na plaży nie siedział sam, opalając przy tym nie tylko całą twarz… dlatego z przyjemnością uciekałam w bardziej zaciszne części miasta.

6. Z widokiem na morze

10. Cicho i pusto

W trzy kolejne weekendy miesiąca gościliśmy rodzinę i przyjaciół, z którymi jak najwięcej dotlenialiśmy się na zewnątrz,

7. Gdynia Orlowo

9. Morze

13. Siostry nad morzem

Gdynia, Park Centralny

dopóki pogoda nie zmieniła się na gorsze…

2. Weekend majowy

Wtedy spacery zmieniliśmy na domowe posiadówki , które urozmaicaliśmy sobie planszówkami… m. in. grą „Catan”, która wciągała nas na ładnych kilka godzin, raz nawet z koniecznością porannej dogrywki, 

17. Catan

w związku z czym, śniadanie musiało zejść na dalszy plan;)

11. Szwedzki stolik

W maju, w końcu można było już odwiedzić punkty gastronomiczne, co na długich spacerach jest zwykle bardzo praktyczne. Kawa w gdyńskiej „Hygge” smakowała wybornie, nie tylko z uwagi na stęsknioną wizytę i tamtejsze aromaty, ale i na tamtejszą atmosferę oraz lekkość wnętrza w naszym ulubionym, skandynawskim klimacie, które wówczas mieliśmy tylko dla siebie.

15. Hygge Cafe

Jeśli już o kawie mowa, to na co dzień uwielbiamy tak domowo, krok po kroku celebrować jej przygotowanie, z mieleniem w ręcznym młynku, parzeniem w kawiarce, a na koniec dekorowaniem spienionym mlekiem. Zawsze warto czekać. 

20. Ciastka i kawa

Idealnym dopełnieniem do kawy, pitej ostatnio bez względu porę dnia jest… ciastko owsiane domowego wypieku.
Ich historię zapoczątkowała moja teściowa, a teraz wie już o nich chyba każdy w naszych rodzinach, dlatego i Was szczerze zachęcam do ich upieczenia, choć jednocześnie ostrzegam, że na tym jednym razie na pewno się nie skończy, bo krótko mówiąc są nieziemsko pyszne;)

Do ich przygotowania (przepis na około 40sztuk) potrzebujemy:
- 200g masła
- 1 łyżeczki sody
- garść pokrojonych: orzechów, moreli, śliwek, płatków migdałów, a także wiórek kokosowych i ziaren słonecznika,
- 2 jajka
- 2 łyżki cukru waniliowego
- 8 łyżek miodu
- 300g mąki
Roztopione i ostudzone masło łączymy ze wszystkimi składnikami. Z gotowej masy formujemy płaskie ciastka i wykładamy na blaszce z papierem i pieczemy w 180st. około 25min.

3. Ciastka owsiane

Pomiędzy wizytami urządzaliśmy sobie balkon, który do tej pory nie cieszył się naszym największym zainteresowaniem podczas krótkich wizyt w Trójmieście, dlatego teraz skupiliśmy się na budowaniu siedziska i szafki „na drobiazgi”, by już w przyszłym sezonie zająć się tylko roślinnością i stworzyć tam naprawdę przytulne miejsce.

19. Taras

Na razie mogę mieć wokół siebie tylko kwiaty cięte, dlatego staram się, by jak najczęściej zdobiły domowe wnętrza, w szczególności moje ulubione peonie, którym, co widać na załączonym obrazku, daję drugie życie, by przypominały mi o słonecznych dniach w środku zimy:)

18. Peonie

Kończąc to moje spóźnione podsumowanie MAJA, już wiem, że kolejną, czerwcową relację zdam Wam również z naszej polskiej ziemi, ponieważ jak na razie nie mamy szans na powrót do Londynu. Z uwagi na niestabilną sytuację epidemiczną na Wyspach, średnio co dwa tygodnie jesteśmy informowani o odwołaniu lotu. Ale, czy mnie się tam w ogóle spieszy?

4. Koniec dnia nad Gdynia

Nie, bo nie ma jak w domu. Miłego weekendu!!!

Dodaj komentarz

Nie będzie publikowany

Jeżeli posiadasz