Domowy paprykarz na Wielki Post

przez Ola @ Kwiecień 10, 2020

W Wielki Piątek część osób zupełnie rezygnuje z posiłków lub wyraźnie minimalizuje swoje porcje.
Najważniejsze, by dziś nie jeść mięsa, dlatego proponuję Wam domowy paprykarz:

Domowy paprykarz
Do jego przygotowania potrzebujemy:
- 1 marchewkę startą na tarce o grubych oczkach,
- 1 cebulę  pokrojona w kostkę,
które smażymy do miękkości.
Do ostudzonych warzyw dodajemy:
- 4 łyżeczki przecieru pomidorowego,
- 1 łyżeczkę ketchupu,
- szczyptę papryki ostrej i słodkiej oraz sól i pieprz do smaku,
- 75g ugotowanego ryżu,
- 1 makrelę.
i wszystko dokładnie mieszamy.

Paprykarz, który jest świetną alternatywą dla wędlin i pasztetów, podaję na grzance z ciemnego chleba, dekorując kanapkę ogórkiem konserwowym lub kiszonym.
Polecam nie tylko w czasie Wielkiego Postu;)

Miesiąc w obiektywie – Luty 2020

przez Ola @ Kwiecień 7, 2020

Luty to mój urodzinowy miesiąc, ale nie jest tajemnicą, że od dawna już nie czekam na ten szczególny dzień z utęsknieniem, ponieważ czas pomiędzy urodzinami mija zbyt szybko, a w tym roku to już wyjątkowo nie miałam nastroju na ich świętowanie. Mimo wszystko, bardzo miłym akcentem była wizyta mojej czeskiej przyjaciółki – Martiny, która specjalnie z tej okazji odwiedziła mnie w Londynie. Udało nam się wygospodarować trochę wspólnego czasu, nie tylko na kawę, ale również na pogaduchy od serca.

Kawa z przyjaciółką

W między czasie, na Wyspy zawitała też wiosna i kiedy żonkile, czy magnolie kwitły w najlepsze,

Żonkile

ja planowałam wyprawę moich marzeń… choć jeszcze wtedy nie wiedziałam, że ostatnią w tym roku:(
Islandia – wyspa ognia, lodu i wiatru budziła mój zachwyt już z okna samolotu,

Islandia z lotu ptaka

a później, każdy kolejny dzień utwierdzał mnie w przekonaniu, że jest naprawdę wyjątkowa…

Zimowa Islandia

Mróz na Islandii

W zimowym klimacie Islandii

Mnie, minimalistkę zachwyciło tam po prostu wszystko – kolorowa, drewniana zabudowa Reykjaviku, niesamowicie czyste powietrze i woda, bezkresny krajobraz, a przede wszystkim… przyroda, która od zawsze jest tam najważniejsza!

Gullfoss, Islandia

Islandia

Bezkres Islandii

Do dziś pamiętam przerażenie w oczach osób, które dowiedziały się o mojej decyzji poznania Islandii zimą. No, ale kiedy ją poznać jak nie w swoim urodzinowym miesiącu, gdzie było więcej szansy na śnieg, za którym tęsknię w Londynie niż na deszcz, którego mam dosyć o każdej porze roku, głównie dzięki powyższej lokalizacji;) Intuicja mnie nie zawiodła, a zachodnio-południowa część Wyspy w kilka dni pokazała cały swój wachlarz pogodowy, dając w pakiecie powitalnym piękne, wręcz wiosenne słońce, później cudowne zimowe krajobrazy,

Język lodowca, Islandia

Pola geotermalne, Islandia

Złoty Krąg - mały gejzer

a na pożegnanie już prawdziwie jesienną aurę. Huraganowy wiatr niespodziewanie wydłużył nasz pobyt o kolejne dwa dni, dając jeszcze możliwość zobaczenia Keflaviku:)

Keflavik, Islandia

Keflavik, zatoka, Islandia
Niestety na dłuższy urlop nie można już było co liczyć, wiatr ustał i trzeba było wrócić do szarej, londyńskiej rzeczywistości…

Londyńskie smutki
W tym smutku duszy, który wciąż trzymał mnie w swoim uścisku, nadeszła pierwsza dobra wiadomość – negatywny wynik biopsji, więc mogę zdjąć sobie chociaż ten temat z głowy… na razie do maja. Ponadto, mój bark też już się zaczął rehabilitować, więc może niedługo przestanie mnie boleć. Niestety, chwilę później mieliśmy kolejny problem… tym razem globalny – COVID-19, który początkowo wydawał się czymś tak bardzo odległym, że śledząc wiadomości współczuliśmy nie myśląc o tym, że wkrótce cały świat, w tym Polska, będzie zmagał się z tą potworną epidemią…

Koronawirus - zaraza roku

Teraz już wiemy, że nic nie jest takie jak dawniej i znów późno szukać radości w codzienności, a ja podobnie jak Katarzyna Grochola chciałabym „(…) tak zasnąć i obudzić się za jakiś czas, żeby już było po wszystkim, żebym nie musiała pamiętać, żebym mogła normalnie żyć (…).”

Bądźcie zdrowi!!!

Słowo o… przyjaźni

przez Ola @ Kwiecień 5, 2020

Przyjaźń

„(…) Są przyjaciele, którzy są jak jedzenie: potrzebujesz ich każdego dnia. Są przyjaciele, którzy są jak lekarstwo: szukasz ich, gdy źle się czujesz. Są przyjaciele, którzy są jak choroba: szukają cię sami. Ale są też tacy jak powietrze: Nie widzisz ich, ale są zawsze przy tobie.”

Kwarantanna domowa, dzień 14 – ostatni…

przez Ola @ Marzec 31, 2020

Podejmując decyzję o przylocie 17 marca do Polski, wiedziałam, że czeka mnie obowiązkowa kwarantanna, którą na szczęście mogłam odbyć w swoim rodzinnym domu na Kujawach, a nie samotnie na Pomorzu, czy w specjalnie wskazanym przez służby ośrodku.

Kwarantanna domowa

Zgodnie z postanowieniem Państwowej Inspekcji Sanitarnej obowiązywał mnie:
- dwutygodniowy zakaz opuszczania domu, a także
- ograniczenie kontaktów z domownikami na odległość m.in. 2 metrów,
- konieczność używania oddzielnych naczyń,
-przestrzeganie zasad higieny z dezynfekcją klamek, blatów oraz innych powierzchni dotykowych,
- wietrzenie mieszkania kilka razy dziennie oraz
- sprawdzanie temperatury ciała.

Codziennie meldowałam się również z okna miejscowym policjantom – często bardzo zabawnym;) i odbierałam telefony od pracowników Sanepidu, by poinformować ich o stanie zdrowia moim i moich rodziców, którzy z uwagi na moją kwarantannę, do dziś są objęci nadzorem epidemiologicznym.
W pierwszym tygodniu, tę przymusową izolację traktowałam jak darowany mi czas wolny, którego zwykle brakuje mi na zaległe książki, filmy, czy blogowanie, ale już pod koniec weekendu z przerażeniem patrzyłam na ilość dni, pozostałych do końca mojej „odsiadki”. Na szczęście angielski rząd poszedł w końcu po rozum do głowy i zajął się szalejącym na Wyspach wirusem dużo poważniej. Zamknięto m.in. szkoły, sklepy i moje biuro, dlatego drugi tydzień upłynął mi już na 7-godzinnym dniu pracy zdalnej… i nawet nie wiem kiedy mi minął:)  Szczęśliwie kwarantanna kończy się dziś o północy brakiem jakichkolwiek symptomów chorobowych, ale z uwagi na dalsze obostrzenia rządu, związane z epidemią koronawirusa, nie będzie to wolność w pełnym tego słowa znaczeniu, a jedynie „spacerniak”, ale… by wkrótce było lepiej, to nie można inaczej!!!

Zostań w domu

Zostańcie w domu i bądźcie zdrowi!!!