Słowo od… Roba Hilla

przez Ola @ Lipiec 14, 2019

Capri, Włochy

„Moim celem jest stworzenie życia, od którego nie będę potrzebował wakacji.”

Miesiąc w obiektywie – Czerwiec’ 19

przez Ola @ Lipiec 11, 2019

Na przełomie maja i CZERWCA gościliśmy znajomych z dwójką pociech.

Dzień Dziecka

Wizyta zbiegła się z Dniem Dziecka, co było świetną okazją, by pokazać im świątynię M&M’s, gdzie orzeszko-żercy mają naprawdę w czym wybierać, a także…

Tęczowe M&M'sy

sąsiadujący z nią… sklep Lego. Mimo upływu lat, wciąż mam ogromny sentyment do tych klocków, których osobiście nigdy nie miałam w dzieciństwie. Udało mi się jednak nadrobić stracony czas, towarzysząc młodszemu o 10 lat bratu w rodzinnym domu, podczas jego konstrukcyjnych wariacji na dywanie. Kiedyś klocki Lego wręczane były jako prezent z okazji I Komunii, a kupowane w Pewexie, czy w Baltonie, dziś są już ogólnie dostępne, dlatego znajdziemy je w sklepach z zabawkami, a nawet na półkach… w Tesco:)

Sklep Lego w Londynie

Wszystkie uchwycone na powyższym zdjęciu symbole angielskiej stolicy zrobione są z klocków i tworzą wystrój firmowego sklepu Lego na Leicester Square. Wierzcie mi – zabawa gwarantowana, nie tylko dla dzieci. Po wyjeździe naszych gości niebo „płakało” non stop, a codzienna pogoda oswajała nas z myślą, że lato w tym roku zupełnie o nas zapomniało i… zwyczajnie nie przyszło.

Londyńskie niebo

Na szczęście mogliśmy pojechać do kraju, gdzie spędziłam cudowny czas wśród najbliższych i to w bardzo słonecznym, typowo czerwcowym Trójmieście. Dzięki Ci, Polsko!

Molo w Orłowie

Tawerna Orłowska, Gdynia

Gdynia Orłowo - molo

Slow life, Gdańsk - Garnizon

Po powrocie do Londynu przywitaliśmy kolejnych znajomych, z którymi w wolnym czasie spacerowaliśmy, zaglądając w swoje ulubione rejony.

Regent's Canal, Paddington, London

Londyńskie silosy

Lato w mieście, Londyn

Bookshop on the water

 

Kino pod chmurką

Pchli targ

London Eye

Oprócz Londynu, w minionym miesiącu utrwaliłam też na zdjęciach najbardziej czerwcowe kwiaty – peonie. Uwielbiam je!

Piwonie

Przy okazji bieżącego podsumowania wspomnę też o produktach do twarzy firmy D.E.T.O.X, które odkryłam całkiem niedawno. To takie moje obecne „czekadełko”, ponieważ te naj…, najlepsze kremy pielęgnacyjne od rodzimej Tołpy, zamówione przeze mnie niedawno są już w Gdyni i przywiozę je ze sobą przy okazji kolejnej, sierpniowej wizyty w domu…

Kremy D.E.T.O.X

Kiedy ostatecznie ciepły front atmosferyczny znad Europy zawitał na Wyspy, ja akurat pracowałam;) Tym razem po raz pierwszy odwiedziłam Birmingham, dlatego z miejsca ruszyłam na zwiedzanie, by nie tracić cennego czasu:)

Gas Street, Birmingham

The Canal House, Birmingham

W przyszłym tygodniu znów wybieram się poza miasto, tym razem do Portsmouth, ale o tym już w następnym podsumowaniu…

Udanego lipca!!!

Słowo od… Susan Sontag

przez Ola @ Lipiec 7, 2019

Fotografia

„Fotografie mogą zapadać w pamięć mocniej niż ruchome filmy, ponieważ stanowią oddzielne jednostki czasu, a nie jego przepływ. Telewizja – to strumień niestarannie dobranych obrazów, z których każdy wymazuje poprzednika ze świadomości widza. Nieruchoma fotografia – to chwila obdarzona przywilejem trwałości, można ją zamienić na niewielki, płaski przedmiot i oglądać do woli.”

Z wizytą w Birmingham

przez Ola @ Lipiec 5, 2019

Kiedy w końcu na Wyspach zrobiło się prawdziwe lato, byłam na wyjeździe… w Birmingham, pracując:)
Na szczęście dzień jest długi, dlatego późnym popołudniem wygospodarowałam dogodny moment, by choć częściowo poznać drugie, co do wielkości miasto w Anglii.

Grand Central, Birmingham

Birmingham

Wall of the city, Birmingham

High Street, Birmingham

Katedra w Birmingham

Pasaż handlowy w Birmingham

Wiedziałam, że czasu na zwiedzanie będę miała niewiele, dlatego wcześniejsze planowanie z mapą zapewniło mi dobrą organizację w terenie.

Canalside Walk

Głównym celem mojego spaceru był Canalside Walk, ponieważ od dziecka uwielbiam wszelkie „wodne wstążki” w środku miasta i z perspektywy weekendowego obserwatora stwierdzam, że to właśnie tam bije serce Birmingham…

Canal Walk, Birmingham

Birmingham, The Canal House

Zachód słońca na The Canal House, Birmingham

Ponieważ  ten pofabrykancki klimat bardzo przypadł mi do gustu,  to rozsiadłam się na dłużej w ogródku jednej z tamtejszych jadłodajni, by nakarmić jednocześnie swój zmysł smaku i wzroku. Przy okazji dowiedziałam się też, że łączna ilość kanałów zajmuje większą powierzchnię niż te w Wenecji.

Brirmingham, Gas Street

Nad Kanałem

Późniejszy spacer zaprowadził mnie na dawny plac handlowy, pod kościół św. Marcina z XIII wieku, gdzie nie wiadomo skąd znalazł się też drogowskaz do… Sopotu. Ot, tak drobny gest, a jaki miły dla Polki, znajdującej się wtedy 1887km od Zatoki Gdańskiej:)

Z Birmingham do... Sopotu

W dużych miastach historyczne budynki często przeplatają się z nowoczesną zabudową, ale w Birmingham współcześni architekci miejscy naprawdę zaszaleli…

Selfridges

Selfridges, Birmingham

Biblioteka w Birmingham

The Cube, Birmingham

Spacerując po centrum miałam wrażenie, że chciano tu zmieścić jak najwięcej i jeszcze trochę. Już teraz jest bardzo ciasno, ale jak widać gołym okiem, kolejne futurystyczne projekty nadal wdraża się w życie, by wyjść naprzeciw potrzebom tej ponad milionowej aglomeracji.

Canal Walk House, Birmingham

Za Juliuszem Cezarem mogę śmiało powiedzieć… przybyłam, zobaczyłam, zdobyłam… ponieważ była to ostatnia, dziesiąta lokalizacja centrum egzaminacyjnego z mojej firmowej listy, którą chciałam odwiedzić. Kolejne dwie otwierają się jeszcze w te wakacje, więc może któregoś dnia znów zabiorę Was na krótki spacer po jakimś mieście.

Miłego weekendu!